Pierwsze trzy lata życia to okres największej plastyczności mózgu. To czas, kiedy każde wsparcie rozwojowe działa najsilniej, a opóźnienia w działaniu kosztują najwięcej. Wyjaśniamy, kiedy zgłosić się ze swoim dzieckiem do specjalisty — i jakich sygnałów nie warto bagatelizować.
Czym jest wczesna interwencja
Wczesna interwencja to systemowe wsparcie dziecka w wieku 0-3 lat, u którego pojawia się ryzyko zaburzeń rozwojowych lub już widoczne są opóźnienia. Łączy ona pracę psychologa, fizjoterapeuty, neurologopedy i terapeuty SI — w zależności od potrzeb. Cel nie jest „naprawienie” dziecka. Cel to dać mu odpowiednie wsparcie w momencie, kiedy mózg najlepiej je przyswaja.
Wczesna interwencja nie jest terapią. Jest połączeniem diagnostyki, edukacji rodziców i krótkich, regularnych spotkań ze specjalistą. Większość pracy wykonują rodzice w codziennych aktywnościach — kąpieli, karmieniu, zabawie. Specjalista pokazuje jak.
Sygnały, których nie warto przeczekiwać
U noworodka — wyraźna asymetria napięcia mięśniowego (jedna strona ciała pracuje inaczej niż druga), problemy z karmieniem przekraczające pierwsze tygodnie (krztuszenie, słabe ssanie, długie karmienia), nadwrażliwość na dotyk lub odwrotnie — wyraźne wycofanie, brak reakcji na bodźce.
3-6 miesiąc życia — dziecko nie podnosi głowy leżąc na brzuchu, nie nawiązuje kontaktu wzrokowego, nie uśmiecha się w odpowiedzi na bliską osobę, nie wokalizuje (głuży, gaworzy), wyraźnie preferuje jedną pozycję lub jedną stronę ciała.
6-12 miesiąc życia — brak siadania samodzielnego, brak chwytania przedmiotów, brak gaworzenia z konsonantami (ba-ba, da-da), brak reakcji na imię, brak wskazywania palcem, niepokojące wzorce ruchowe (drżenia, nietypowe układy ciała).
12-24 miesiąc — brak pierwszych słów, brak chodzenia po 18. miesiącu, regres w nabytych umiejętnościach (dziecko przestaje robić to, co potrafiło), nadwrażliwość lub niedowrażliwość sensoryczna utrudniająca codzienność, słaba reakcja na polecenia, wycofanie z kontaktu społecznego.
24-36 miesiąc — mowa znacznie poniżej normy wiekowej (poniżej 50 słów, brak zdań dwuwyrazowych), trudność w naśladowaniu, brak zabawy „na niby”, problemy z relacjami z rówieśnikami, ekstremalne reakcje na zmiany rutyny.
„Z tego wyrośnie” — czemu lepiej nie czekać
Najczęstsze zdanie, które rodzice słyszą od bliskich, od pediatry, czasem od siebie samych — „z tego wyrośnie, daj mu czas”. Czasami to prawda. Częściej — opóźnienie reakcji o pół roku oznacza znacznie więcej pracy później. Mózg dziecka w 12. miesiącu pracuje inaczej niż w 36. miesiącu. To, co teraz wymaga 8 sesji wsparcia, za dwa lata może wymagać dwóch lat terapii.
Konsultacja w wieku niemowlęcym nigdy nie zaszkodzi. W najgorszym wypadku specjalista powie „rozwija się prawidłowo, nie ma czym się martwić”. W najlepszym — wskaże, na co zwrócić uwagę, jak modyfikować codzienne aktywności i czy potrzebne jest dalsze wsparcie.
Jak wygląda pierwsza wizyta
Pierwsza wizyta to obserwacja dziecka w czasie zabawy oraz wywiad z rodzicami. Specjalista pyta o przebieg ciąży, porodu, pierwsze miesiące życia, karmienie, sen, reakcje społeczne, nabywane umiejętności. Obserwuje dziecko w naturalnej aktywności. Czas — około 60 minut.
Na koniec wizyty otrzymujecie konkretną informację — czy widzimy obszary do wsparcia, czy zalecamy dalsze badania (np. neurologiczne, foniatryczne), czy wskazana jest terapia, czy wystarczą domowe modyfikacje. Jeśli proponujemy dalsze wsparcie, jest to plan z konkretnymi działaniami, nie „musi pani uważać”.
Wczesną interwencję prowadzimy w obu placówkach famili. Pełną ofertę i przebieg wsparcia opisaliśmy na stronie wczesna interwencja w Bytomiu. Po szczegóły zapraszamy też telefonicznie. Starsze dzieci wspiera nasz psycholog dziecięcy w Bytomiu.